Blog > Komentarze do wpisu
JAK SAFARI 3.1 POPSUŁO NAM GMAILA
Zazwyczaj bardzo ostrożnie podchodzę do aktualizacji applowskich aplikacji, bo już kilka razy zdarzyło mi się, że po updacie nie działały mi potrzebne wtyczki. Podobne obawy wystąpiły przy okazji releasu najnowszej wersji przeglądarki Safari 3.1, która od 18 marca jest dostępna do ściągnięcia w wersji dla Mac OS-a i Windows. Pobieżnie przejrzałam testy i opinie użytkowników, i wczoraj zdecydowałam się na pobranie.

Jak się dziś okazało był to BŁĄD. Około południa musiałam szybko napisać e-mail, korzystam od dawna z gmaila, którego jestem więcej niż zwolenniczką, chyba raczej fanatyczką. I cóż się stało? Poczułam się jak w koszmarze, jakby jakiś chochlik zawładnął moją pocztą! Jakakolwiek próba wciśnięcia klawiszy: shift, command, option, ctrl - kończyła się przejściem kursora, czy to w pole z adresatem, czy z tematem wiadomości. Niemożliwe było więc np. wstawienie znaku zapytania, a wielkie litery mogłam uzyskać tylko za pomocą Caps lock-a. Zalogowałam się zatem na moje konto na gazeta.pl, jednak problem się powtórzył, cóż wszak nowa gazetowa poczta jest oparta na gmail-u.

Przydało się więc niezawodne od lat konto na tlenie... Spytałam kilku znajomych czy też zaobserwowali podobne problemy, jednak okazało się, że trudności występują tylko u mnie. Dość szybko zorientowałam się, że przyczyną może być update Safari. Jak dotąd znalazłam trzy rozwiązania błędu, jednak nie zmienia to faktu, że asap czekam na fix ze strony Apple.

Możesz:

1. Skorzystać z FireFox-a, gdzie problem nie występuje (kiepska opcja, gdy jest się przyzwyczajonym do Safari)
2. Pisząc nową wiadomość przełączyć się do prostego trybu, bez zaawansowanego formatowania - problem znika.
3. Wejść w ustawienia i zmienić język na english (us), dzięki temu mamy nowszą wersję gmail-a, a przy tym bezproblemową.

czwartek, 20 marca 2008, ritalounge
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2008/03/20 16:06:12
wez mi nic nie mow o tym safari i updejtach. normalnie dno. bardzo czesto zdarza sie, ze jakas strona po prostu nie chce sie otworzyc pomimo tego, ze w camino otwiera sie bez problemu. w tym - uwaga- bardzo czesto jest to strona apple.com!
od czasu kiedy zainstalowalam leo, nagrywarka nie rozpoznaje mi niektorych typow dvd. przy czym bez problemu rozpoznaje je na laptopie, na ktorym na szczescie nie mam leo. wyglada na to, ze apple zapomnial o normalnych uzytkownikach komputerow i skupil sie tylko i wylacznie na tym durnym iphonie. wypuszczenie produktu, do ktorego trzeba codziennie robic updejty udowadnia, ze wypuscili produkt bardzo niedopracowany.
nadal uwazam, ze mimo wszystko apple jest lepsze od peceta, chociazby dlatego ze w ogole nie uzywam ctrl alt delete, komputer mi sie nigdy nie zawiesza i nie mam pop upow (pewnie dlatego, ze strony mi sie nie otwieraja hehe), ale przyznam ze zaczelam troche klnac pod nosem.
wielkie rozczarowanie.
-
2008/03/20 23:28:32
froasiu, masz rację, prościej. zwłaszcza autorom pop-upów, trojanów i innych robali. a gwoli ścisłości, aplikacji IE daleko do standardów ;-)

Krytycy.pl Add to Technorati Favorites